Alonso ucina szum w Miami
Fernando Alonso sprostował opowieść o rzekomych wibracjach w jego Aston Martinie przed GP Miami.

Fernando Alonso powstrzymał w Miami nieporozumienie, zanim zdążyło urosnąć. Zapytany o rzekome wibracje w jego Aston Martinie, Hiszpan sprostował kluczową kwestię: to nie on powiedział, że je ma. Sprawa, jak wyjaśnił, wynikała z komentarza przedstawionego w telewizji, a nie z jego osobistej skargi.
Scena była krótka, ale bardzo w stylu Alonso. Pytanie techniczne, sucha odpowiedź i wyraźna granica między tym, co dzieje się w samochodzie, a tym, co zaczyna krążyć na zewnątrz. W padoku, gdzie jedno zdanie może stać się diagnozą, kierowca nie pozwolił, by cudza wersja została uznana za fakt.














