Żołądek zmusza IV do Yankees
Wirus przetoczył się przez klub, zmuszając do podawania kroplówek i drapiąc Ryana McMahona po odwyku.

W środę klub Yankees zamienił się de facto w ambulatorium, gdy wysoce zaraźliwy wirus żołądkowy przedarł się przez aktywnych zawodników. Menedżer Aaron Boone potwierdził, że epidemia była na tyle poważna, że wielu zawodników wymagało dożylnego podawania płynów, aby fizycznie dopuścić do wyjścia na boisko. Choroba nie dyskryminowała, odsuwała na bok kluczowy personel i zakłócała rutynowe przygotowania zespołu.




















