Kara Ryana Preece’a stawia granicę NASCAR pod znakiem zapytania
Preece stracił 50 000 dolarów i 25 punktów po kraksie na Texas Motor Speedway z Ty Gibbsem. Brak kary dla Kyle’a Buscha nabiera teraz większego znaczenia.
Ryan Preece poniósł konsekwencje po kraksie na Texas Motor Speedway z Ty Gibbsem: grzywnę w wysokości 50 000 dolarów i karę 25 punktów. Kara uderzyła mocno. Przywróciła też do dyskusji Kyle’a Buscha, ponieważ NASCAR nie ukarał go za porównywalny punkt zapalny.
To właśnie teraz staje się ostrzejszym problemem. Zachowanie Preece’a miało znaczenie, a NASCAR wyraźnie uznał, że przekroczyło ono granicę. Ale gdy inny głośny incydent wydaje się znajdować blisko tej samej granicy i nie kończy się żadną karą, decyzja staje się większa niż sama kraksa.














