NASCAR najeżdża bazę marynarki wojennej Coronado, aby zmierzyć się z torem ulicznym
Szesnaście zakrętów, 5,4 mil asfaltu przeciętego drogami wojskowymi i lotniskowiec w tle: drużyny pucharowe stają przed najtrudniejszą w historii zagadką konfiguracyjną.

W najbliższy weekend NASCAR Cup Series będzie ścigać się na tymczasowym torze ulicznym o długości 16 zakrętów i długości 5,4 mili wyrzeźbionym w bazie marynarki wojennej Coronado, wyznaczającym najbardziej niekonwencjonalne miejsce w serii. Układ łączy cywilny asfalt z infrastrukturą wojskową, w tym odcinki biegnące obok lotniskowca USS Carl Vinson i pod torami lotów helikopterów. Zespoły mają zaledwie 50 minut treningów przed kwalifikacjami, co wymusza natychmiastowe podjęcie decyzji dotyczących dostrojenia zawieszenia, ustawienia hamulców i równowagi aerodynamicznej.


















