Dymitrow otwiera się: „Ostatni rok był bardzo trudny”
Bułgar opowiada o presji psychicznej po zwycięstwie nad Lehečką na Wimbledonie.

Grigor Dimitrow nie ukrywał niczego po zwycięstwie w trzeciej rundzie Wimbledonu. Bułgarska tenisistka otwarcie przyznała, że ostatnie dwanaście miesięcy było psychologicznym piekłem, co rzuca ostre światło na niewidzialną presję związaną z turniejem ATP. Wyznanie nastąpiło zaraz po meczu wygranym z Jiřím Lehečką na boiskach All England Club, scenie, która wzmacnia wszelkie emocje.
Dymitrow zagłębił się w swoje niedawne kłopoty, opisując okres, w którym rywalizacja sportowa była zaledwie wierzchołkiem góry lodowej znacznie bardziej złożonej bitwy wewnętrznej. Nie była to po prostu kwestia sprawności fizycznej czy obrażeń fizycznych, ale niepewnego zarządzania umysłem, które wystawiło na próbę jego karierę i stabilność emocjonalną, zmuszając go do zakwestionowania własnych podstaw. Turniej ATP nie wybacza nikomu, nawet weteranom z podręcznikowym jednoręcznym bekhendem.













