Sonego: „Lubię być w walce”
Niebieski wyjaśnia, dlaczego jego Wimbledon rozgrywany jest w pocie czoła i determinacji, a nie tylko liczbami.

Lorenzo Sonego nie szuka zwycięstwa na Wimbledonie. Chce go wyrwać z kurzu londyńskich trawników, pot za potem. Włoch zakończył swoją ostatnią sesję treningową na korcie centralnym dosadnym stwierdzeniem: „Lubię brać udział w walce”.
To nie jest przypadkowy komentarz. pozycji w rankingu ATP. Sonego wie, że na Wimbledonie nie wystarczy być dobrym: trzeba być odpornym i gotowym gonić każdą piłkę, jakby była twoją ostatnią.














