91-letnia legenda relacjonuje swój 18. Puchar Świata
Pomimo pogarszającego się stanu zdrowia i 91 lat na karku, Enrique Macaya Marquez ponownie wybiera się na PŚ.

Enrique Macaya Marquez nie puszcza mikrofonu. z rzędu Puchar Świata, co jest wyczynem niespotykanym we współczesnym dziennikarstwie sportowym. Jego obecność na Mistrzostwach Świata 2026 to nie tylko relacjonowanie meczów, ale także odgrywanie roli żywego łącznika z epoką, o której większość ludzi czyta jedynie w podręcznikach do historii.
Pomimo pogarszającego się stanu zdrowia i ciała wymagającego więcej odpoczynku niż wcześniej, nie przepuści okazji, by po raz kolejny udokumentować największe wydarzenie sportowe na świecie. Jego podróż rozpoczęła się już w 1958 roku, w tym samym roku, w którym rozstrzygnięto Puchar Świata w Szwecji, gdzie był świadkiem przełomu Pelé. Od tego czasu jest stałym obserwatorem przez dziesięciolecia, które ukształtowały ten sport za pośrednictwem takich legend, jak Alfredo Di Stéfano i Diego Maradona.




















