Evans odchodzi z Wimbledonu, uderza w LTA
Brytyjski weteran zakończył karierę na korcie nr 15 zjadliwą krytyką organu zarządzającego.

36-latek, który swój ostatni mecz w grze podwójnej mężczyzn rozgrywał u boku Henry'ego Searle'a, wykorzystał pomeczową konferencję prasową do nazwania niedawnego zachowania organu zarządzającego „katalogią”. Evans, dwukrotny zdobywca tytułu ATP Tour i były zdobywca Pucharu Davisa, wyraził głęboką frustrację, że żaden turniej na kortach trawiastych nie zapewnił mu dzikiej karty w grze pojedynczej na jego pożegnalny sezon. To zaniedbanie zmusiło weterana do wzięcia udziału w wyczerpujących rundach kwalifikacyjnych, zamiast przyznać mu remis w meczu głównym, odpowiadający jego zasługom w grze.
Jako główne przyczyny swojego niezadowolenia wskazał słabą komunikację i wyraźny brak wsparcia ze strony LTA, argumentując, że zawodnik jego rangi zasługiwał na lepsze traktowanie w ostatnich tygodniach. Pochodzący z Birmingham nie powstrzymywał się, sugerując, że traktowanie, jakie otrzymał w ciągu ostatniego miesiąca, odzwierciedlało szersze lekceważenie jego wkładu w brytyjski tenis. „To naprawdę bałagan” – powiedział Evans, oceniając sposób, w jaki LTA zachował się podczas jego ostatniego zamachu na boisku trawiastym.
















