W czwartkowy wieczór Nathan Eovaldi nie strzelił ani jednej bramki w piątej rundzie, po czym Detroit Tigers przebili się trzema runami, ale atak Texas Rangers zapewnił mu zwycięstwo po porażce 10:4 na Globe Life Field. Eovaldi wycofał pierwszych 12 pałkarzy, z którymi się mierzył, uderzając pięciu i utrzymując Tygrysy bez trafień, dopóki Jake Rogers nie trafił na prowadzenie w piątym rzucie. Detroit szybko zyskało przewagę, a podwójny RBI Zacha McKinstry'ego i podwójny singiel Akila Baddoo zapewniły wynik na 2-0.
Rangersi odpowiedzieli natychmiast, a Elias Díaz solowym home runem pokonał Alexa Lange, zastępcę Tygrysów i zmniejszył deficyt do 3:1. Teksas rozpoczął grę w szóstej tercji, kiedy Josh Smith solową strzałą z odległości 410 stóp od Lange podwyższył wynik na 3-3. minucie, pokonując Reese Olsona solo z wysokości 420 stóp i dał Rangersom pierwsze prowadzenie przy stanie 4-3.
Bramki otworzyły się w ósmym secie, gdy Carter dodał kolejny singiel RBI, a dwupunktowe uderzenie Wyatta Langforda powiększyło prowadzenie do 7-3. Eovaldi zakończył grę z sześcioma rundami, pozwalając na trzy runy na cztery trafienia i uderzając siedem. W trzeciej i piątej rundzie pozostawił siedmiu biegaczy, w tym biegaczy na pozycjach punktowanych.
Piąty, trzyrunowy wynik Tygrysów był pierwszą wielorunową rundą w Teksasie, dozwoloną po wczesnej dominacji Eovaldiego. J. „To dla nich zasługa za znalezienie sposobu”.
Występ Eovaldiego w sześciu rundach, choć skażony serią w trzeciej rundzie, był nadal solidny jak na standardy MLB. Nie przeszedł żadnego, trafił siedmiu i pozostawił siedmiu biegaczy osieroconych, w tym dwóch na bazie w trzeciej i piątej rundzie. Jego zdolność do ograniczania uszkodzeń po przebiciu Tygrysów podkreśliła jego wartość jako ostoi w środkowej rotacji.
Dzięki zwycięstwu Rangersi są na dystansie od liderów AL West, podczas gdy Tygrysy tracą kilka meczów do lidera. Zdolność Teksasu do ofensywnego ataku nawet wtedy, gdy słabnie rzut, zapewnia klubowi przewagę w wyścigu, podczas gdy niespójny atak Detroit w dalszym ciągu prześladuje ich w pogoni za miejscem w fazie play-off. W ofensywnej eksplozji Rangersów nie chodziło tylko o siłę, ale o wyczucie czasu.
Trzy z czterech runów Teksasu w szóstej, siódmej i ósmej rundzie zakończyły się dwoma outami, co świadczy o tym, że sprzęgło uderzało pod presją. Bullpen Tygrysów, który wszedł do gry z ERA na poziomie 4,12, pozwolił na cztery runy w trzech rundach, ujawniając swoją słabość w sytuacjach, w których przeważała siła przewagi. miejsce w głównych ligach pod względem procentu oszczędności, a statystyka ta wielokrotnie kosztowała ich utratę meczów w tym sezonie.
Rotacja drużyny z Teksasu była podstawą ich zaskakującego początku, ale czwartkowy mecz podkreślił głębię ich składu. Nawet gdy dowództwo Eovaldiego osłabło, wyprodukowani przez Rangersów biegają po małych piłkach i wykonują zamachy w odpowiednim czasie. Ta wszechstronność czyni je niebezpiecznymi w zaciętych meczach, gdzie jednym zamachem można wymazać błąd miotacza.
Rangersi tracą obecnie 4,5 meczu do Houston, a harmonogram ulegnie złagodzeniu w nadchodzących tygodniach, co da im prawdziwą szansę na zmniejszenie straty, jeśli utrzymają taką formę gry. Co dalej: Rangersi (42-35) w piątek będą kontynuować mecz u siebie z Tygrysami, a Detroit (36-41) wygląda na to, że uda im się uniknąć remisu w trzech meczach. Czytaj w ESPN