Tuchel pod ostrzałem: dramat Anglii w Pucharze Świata i ratunek Kane'a
Po zwycięstwie 2:1 z Kongo trwała debata: Tuchel został zaatakowany, a Kane świętował. Teraz Meksyk grozi.

Anglia zakwalifikowała się do 1/8 finału Pucharu Świata pomimo słabego występu, ale nie skupiamy się na sukcesie, ale na masowej krytyce trenera Thomasa Tuchela. Po niewielkim zwycięstwie 2:1 z Demokratyczną Republiką Konga w mediach wybuchły fajerwerki, potępiając błędy taktyczne niemieckiego trenera i niezbyt inspirujący występ zespołu. Wejście do fazy pucharowej bardziej przypomina szczęśliwą ucieczkę niż triumf Trzech Lwów.
Zwycięstwo 2:1 z Demokratyczną Republiką Konga nie było przekonujące i ujawniło ukryte wątpliwości co do stylu przywództwa Tuchela. Wayne Rooney i duża część brytyjskiej prasy nie oszczędziła trenera reprezentacji, zarzucając mu niekompetencję taktyczną i degradując reprezentację Anglii do „drużyny pubowej”. Ta ostra krytyka odzwierciedla głębokie rozczarowanie występem, który w żaden sposób nie spełnia wymagań faworyta Pucharu Świata.



















