Senegal stracił prowadzenie 2:0 w 125. minucie: agonia Pucharu Świata i oburzenie VAR
Prowadzenie 2:0 Senegalu zniknęło w doliczonym czasie gry, co doprowadziło do dogrywki i porażki z Belgią 3:2 po kontrowersyjnym rzucie karnym VAR. Ostatni gol w historii Pucharu Świata zwieńczył historyczny powrót i wprawił afrykański futbol w oszołomienie.
minucie. W doliczonym czasie gry mecz wywrócił się do góry nogami. minucie.
Ostatni gol w historii Pucharu Świata przypieczętował rekordowy powrót Belgii po dwóch porażkach w normalnym czasie, co było pierwszym w historii fazy pucharowej. Dramat rozegrał się na Mistrzostwach Świata 2026, na które Senegal przybył z impetem po niedawnym tytule w Afcon, ale wyszedł z gorzkim posmakiem. Decyzja o nałożeniu kary wywołała natychmiastowe kontrowersje, a powtórki pokazały minimalny kontakt pomiędzy Lukaku a Morym Diawem z Senegalu.
Fani i eksperci wybuchli, kwestionując, czy wezwanie było uzasadnione, czy też stanowiło porażkę zamierzeń VAR. Senegal pod wodzą Pape Thiawa dominował na początku, a Ismaila Sarr i Lamine Camara organizowali ataki, które przyniosły dwie bramki w pierwszej połowie. Jednak Belgia, prowadzona przez Rudiego Garcię, odbiła się od Lukaku i Tielemansa, wymuszając dogrywkę i decydujący rzut karny.












