Pirenejska kryjówka Oyarzabala: romański spokój w 14-tysięcznym mieście
Mikel Oyarzabal z Realu Sociedad zamienia hałas San Sebastián na średniowieczną pirenejską dziurę, w której romański kamień i górskie powietrze resetują mu myśli pomiędzy meczami.

Mikel Oyarzabal, kreatywny napastnik Realu Sociedad, resetuje się poza boiskiem w Aínsa, pirenejskiej enklawie liczącej 14 000 mieszkańców, która służy także jako żywa pocztówka przedstawiająca architekturę romańską i alpejską przygodę. Klejnotem koronnym miasta jest XI-wieczna kolegiata Santa María, jej lombardzkie łuki i rzeźbione kapitele stojące na straży nad brukowanymi placami i kamiennymi domami z okiennicami, które niewiele zmieniły się od średniowiecza. Schronisko Oyarzabala znajduje się na skraju Parku Narodowego Ordesa y Monte Perdido, gdzie strome ściany Pirenejów opadają w doliny gęste porośnięte bukami i sosnami, oferując ponad 300 kilometrów oznakowanych szlaków do pieszych wędrówek, biegania w terenie i kolarstwa górskiego – dokładnie taki teren, który pozwala 27-letniemu napastnikowi zamienić ćwiczenia sprinterskie na wypady na szczyty.




















