Karolína Plíšková musi od razu udowodnić, że potrafi grać na trawie. W drugiej rundzie Wimbledonu bezpośrednio na korcie centralnym czeka na nią obrończyni tytułu Iga Świątek. Marie Bouzková nie traci niepotrzebnie sił: prowadzi 6:3, 4:1 z amerykańską kwalifikantką Tyrą Grant i zmierza ku pewnemu awansowi.
Jeśli jej się to uda, po raz pierwszy od 2019 roku awansuje do trzeciej rundy. Jednak jej przeciwniczka Grant w ostatnich tygodniach radzi sobie w grze podwójnej kobiet, docierając do ćwierćfinału French Open 2024, co sugeruje, że może zaskoczyć także w grze pojedynczej. Bouzková musi liczyć na to, że jej przeciwniczka nie będzie tylko przeciwniczką pasywną.
Jiří Lehečka w pierwszym secie prowadzi 5:3 na przerwę z Francuzem Ugo Humbertem, ale przeciwnik wraca do gry. Twardy serwis i ruchy w korcie Lehečka wystarczą mu, aby na razie utrzymać inicjatywę, ale Humbert wykorzystuje swój mocny forhend i celne krótkie piłki. Lehecka musi zatem przygotować się na bardziej wymagającą fizycznie fazę meczu, w której będzie musiała udowodnić swoją mentalność.
Francuz ma doświadczenie na trawie z poprzednich lat, co czyni go niebezpiecznym przeciwnikiem. Linda Nosková dobrze radzi sobie z Rumunką Aną Bogdanovą, gdzie prowadzi 6:4, 3:0. Nosková, która w 2024 roku znacznie poprawiła siłę serwu i uderzenia po ziemi, wykorzystuje swój agresywny styl gry.
Bogdanová, choć znana z obrony, zmaga się z forhendem nosem, który osiąga średnią prędkość 110 km/h. Jeśli Nosková utrzyma obecne tempo, może stać się niespodzianką turnieju. Dotarcie do trzeciej rundy byłoby jej pierwszym awansem od French Open w 2022 roku.
Jakub Menšík rozbija Brytyjczyka Tima van Rijtha 6:1, 6:2 i jest na dobrej drodze do kolejnego zwycięstwa w Wielkim Szlemie. Menšík, który w 2024 roku wyniósł swój tenis na nowy poziom, wykorzystuje swój mocny serwis i agresywny styl gry. Van Rijth, mimo że był doświadczonym zawodnikiem, nie miał odpowiedzi na grę Menšíka.
Jeśli Menšíkowi uda się również w kolejnej rundzie, może zostać pierwszym Czechem od czasów Berdycha w 2017 roku, który awansował do czwartej rundy Wimbledonu. Cała czwórka stara się w ten sposób utrzymać czeską flagę nad trawą Wimbledonu. Pliskova staje jednak przed największym sprawdzianem: Świątek jest praktycznie nie do pokonania na trawie, po tym jak w ciągu ostatnich 12 miesięcy przegrała tylko jeden mecz na murawie.
Jej połączenie siły, ruchu i celności czyni ją jedną z najtrudniejszych przeciwniczek na świecie. „To ogromne wyzwanie, ale jestem tu, aby grać w tenisa” – powiedziała Pliskova przed meczem. Wiem, że nie będzie to łatwe, ale wierzę, że mogę dać z siebie wszystko.
Trawa Wimbledonu jest w dalszym ciągu specyficzną nawierzchnią dla czeskich tenisistów, na której tradycyjnie nie odnosili sukcesów. Ostatnim Czechem, który wygrał mecz na tej nawierzchni, był Tomáš Berdych w 2017 roku. Od tego czasu żaden inny czeski zawodnik nie dotarł dalej niż do drugiej rundy.
Obecne pokolenie ma jednak szansę zmienić tę statystykę. Sukces na trawie nie tylko przesunąłby zawodnika wyżej w rankingach, ale także pokazałby, że czeski tenis może rywalizować na nawierzchni, która historycznie nie była jego mocną stroną. Jeśli choć jednemu z czeskich tenisistów uda się awansować do trzeciej rundy, będzie to pierwszy raz od 2021 roku, kiedy udało się to jednocześnie czterem tenisistkom.
Taki wynik oznaczałby nie tylko wzmocnienie pozycji czeskiego tenisa na arenie międzynarodowej, ale także dowód, że obecne pokolenie ma wystarczającą jakość i determinację, aby osiągać świetne wyniki. Czego się spodziewać dalej: Jeśli Plíšková poradzi sobie ze Šwiatekovą, awansuje do trzeciej rundy, w której może zmierzyć się z kolejnym trudnym przeciwnikiem. Bouzková, Lehečka, Nosková i Menšík mają szansę na kontynuację i utrzymanie czeskiej obecności w turnieju.
Druga runda Wimbledonu może zatem zadecydować o dalszych losach czeskiego tenisa na trawie. Jeśli choć jednemu z nich uda się awansować do trzeciej rundy, będzie to pierwszy taki przypadek od 2021 roku, kiedy udało się to jednocześnie czterem czeskim tenisistom. Czytaj w iDNES.cz Sport
Dlaczego to ważne
Pięciu Czechów w jeden dzień na Wimbledonie to szansa na kolejne wielkoszlemowe sukcesy. Pliskova musi jednak udowodnić, że potrafi rywalizować z najlepszymi na trawie, a reszta drużyny stara się podtrzymać nadzieje na kolejne zwycięstwo w Wielkim Szlemie. Każdy kolejny mecz jest o krok bliżej tego, że czescy tenisiści staną się zagrożeniem dla światowej czołówki. Sukces jednego z nich może wynieść czeski tenis na nowy poziom i pokazać, że dla naszych zawodników trawa nie jest nawierzchnią straconą. Historycznie słabe wyniki na trawie mogą być dla obecnego pokolenia impulsem do skupienia się w przyszłości na przygotowaniach do gry na tej nawierzchni.
Często zadawane pytania
Kto jest obecnie faworytem meczu Plíšková vs.Światek?
Iga Świątek jest zdecydowanym faworytem. W zeszłym roku przegrała tylko jeden mecz na trawie i broni tytułu z zeszłorocznego Wimbledonu.
Jaką formę ma Marie Bouzková przed meczem z Tyrą Grant?
Bouzková prowadzi 6:3, 4:1 i zmierza ku pewnemu awansowi do trzeciej rundy. Jeśli jej się to uda, będzie to jej pierwszy awans od 2019 roku. Grant robi jednak w ostatnich tygodniach postępy w grze podwójnej, gdzie dotarła do ćwierćfinału French Open 2024.
Jak Jiří Lehečka radzi sobie z Ugo Humbertem?
W pierwszym secie Lehčka prowadzi 5:3, ale Humbert próbuje wrócić do gry. Mecz jest nadal otwarty, a Lehečka będzie musiał udowodnić swoją mentalność w bardziej wymagającej fazie.
Kto jest kolejnym Czechem, który może awansować do trzeciej rundy?
Jakub Menšík rozbija swojego przeciwnika 6:1, 6:2 i zmierza po kolejne wielkoszlemowe zwycięstwo. Jeśli mu się to uda, awansuje do trzeciej rundy i może zostać pierwszym Czechem od czasów Berdycha w 2017 roku, który awansuje do czwartej rundy.
Jakie są szanse Lindy Noskovej na awans do trzeciej rundy?
Nosková prowadzi 6:4, 3:0 z Aną Bogdanową i jest bliska awansu. Jeśli jej się to uda, po raz pierwszy od 2022 roku awansuje do trzeciej rundy. Jej forhend osiąga średnią 110 km/h, co czyni ją potencjalną niespodzianką turnieju.
Jaki był ostatni udział Czechów w czwartej rundzie Wimbledonu?
Ostatnim Czechem, który w 2017 roku awansował do czwartej rundy Wimbledonu, był Tomáš Berdych. Od tego czasu żadnemu czeskiemu tenisiście nie udało się zajść tak daleko.