Sonego leci do trzeciej rundy: maratonu na Wimbledonie
Sonego wygrywa maraton z Diallo i w trzeciej rundzie zmierzy się z Fritzem.
Lorenzo Sonego wykazał się żelazną siłą psychiczną na trawie Wimbledonu, przetrwając czterogodzinną wojnę z Gabrielem Diallo i docierając do trzeciej rundy. Włoch nie tylko grał w tenisa, ale także radził sobie z ciągłymi awariami, zamieniając mecz, który mógł wpaść w pułapkę, w triumf ruchu oporu. Końcowy wynik to 7-6, 4-6, 7-6, 6-7, 6-2, ale liczby nie opowiadają historii wysiłku włożonego w każdy punkt.
Sonego musiał przetrawić paradoks dominacji w tie-breakach w pierwszych dwóch wygranych częściowych setach, by w czwartym secie przeżyć powrót nigdy nieokiełznanego Diallo. Reakcja niebieskich w ostatnim secie była chirurgiczna: bez wahania, po prostu agresywny tenis, aby zamknąć 6:2 i wysłać Kanadyjczyka do domu. Wychodzi na jaw statystyczny fakt, który przeraża jego przeciwników: Sonego jest teraz doskonały w decydujących setach na SW19.
Nie chodzi tu o szczęście, ale o umiejętność podniesienia poziomu, gdy mecz jest na ostrzu brzytwy. Londyńskie zioło wydaje się wzmacniać jego cechy sportowe i psychiczne, pozwalając mu znajdować niemożliwe rozwiązania, gdy jest to konieczne, aby uratować mu życie. Oczekiwanie na następną zmianę już się skończyło, a powietrze robi się gęste.















