Japończycy rzucają wyzwanie Brazylii i obiecują spłacić dług w ciągu czterech lat
Kento Shiogai po eliminacjach naśmiewał się z fanów na Instagramie i podtrzymał rywalizację z Neymarem.

Kento Shiogai jest niewzruszony. Japoński napastnik zamienił eliminację Japonii do Brazylii z wynikiem 2:1 w Pucharze Świata w scenę kolejnej prowokacji, odmawiając przeprosin za krytykę Neymara przed meczem i kpiąc z inwazji brazylijskich fanów na jego portalach społecznościowych. Wynik 2:1 przypieczętował los Japonii, ale wojna słowna nadal trwała.
Shiogai, który rzucił wyzwanie brazylijskiej gwieździe jeszcze przed piłką, z podniesioną głową stawił czoła cyfrowej reakcji. Zamiast po cichu zaakceptować porażkę, zawodnik wykorzystał swój Instagram do konfrontacji z fanami, którzy zalali jego sekcję komentarzy. Stwierdził, że Brazylijczycy mają „za dużo wolnego czasu”, ponieważ atakują swoje konto, utrzymując wyzywającą postawę, jaką przyjęli przed rozpoczęciem meczu.














