New York Rangers pozyskali 25-letniego skrzydłowego Pavla Dorofeyeva z Vegas Golden Knights, oferując trzy wybory w drafcie i przedłużenie o siedem lat w wysokości 11 milionów dolarów rocznie, aby sfinalizować przeprowadzkę. Dorofeyev właśnie zakończył przełomowy sezon w NHL, kończąc z 37 golami i 27 asystami, co dało mu 64 punkty w 82 meczach, odgrywając jednocześnie kluczową rolę w walce Vegas o play-off. Ta transakcja cementuje zaangażowanie Nowego Jorku w pozyskiwanie elitarnych talentów ofensywnych i sygnalizuje długoterminowe zaufanie co do zalet rosyjskiego napastnika.
Rangersi zrezygnowali z trzech selekcji poborowych, aby nabyć prawa Dorofiejewa, a następnie zamknęli go w kadrze do lat 2031–2032 za 11 milionów dolarów rocznie – kwota ta odzwierciedla zarówno jego produkcję, jak i postrzegany pułap. Tymczasem Vegas czyści pensje i dodaje aktywa do składu, który już zmienił się poza sezonem. Analitycy uważają tę transakcję za jasne stwierdzenie: Nowy Jork nie jest już zadowolony z rosnących zysków i ma ochotę na mistrzostwo.
Biuro Rangersów uznało to posunięcie za część celowej zmiany składu, mającej na celu podtrzymanie rywalizacji. Kontrakt Dorofiejewa plasuje się obecnie wśród najlepszych skrzydłowych NHL pod względem liczby trafień w bramce, co plasuje go na tym samym poziomie, co elitarni ofensywni napastnicy, tacy jak Kyle Connor i Timo Meier. Siedmioletnia kadencja sugeruje również, że Rangersi postrzegają go jako kamień węgielny, a nie wypożyczalnię lub krótkoterminową naprawę.
Jego chemia z czołową drużyną Vegas – szczególnie z Jackiem Eichelem i Markiem Stone’em – udowodniła, że potrafi dobrze sobie radzić w sytuacjach wymagających dużej dźwigni, a jest to cecha, której Nowy Jork desperacko potrzebuje po latach odpadania z play-offów w drugiej rundzie. Koszt, choć wysoki, odpowiada najnowszym trendom rynkowym w przypadku sprawdzonych zawodników, którzy zdobywają 60 punktów w doskonałej formie. Porównywalne umowy, takie jak trzyletni kontrakt Anthony'ego Duclaira za 15,75 miliona dolarów i czteroletni kontrakt Anthony'ego Manthy za 28,25 miliona dolarów podkreślają rosnącą wartość strzelających bramki skrzydłowych, co sprawia, że AAV Dorofeyeva za 11 milionów dolarów jest względną okazją, biorąc pod uwagę jego produkcję i wiek.
Ta wymiana handlowa podkreśla także strategiczny zwrot w Konferencji Wschodniej, gdzie zespoły w coraz większym stopniu omijają wolnych agentów średniej klasy na rzecz ukierunkowanych przejęć generujących wysokie zyski. Gotowość Rangersów do rozstania się z wieloma wyborami sygnalizuje, że postrzegają Dorofiejewa jako osobę, która robi różnicę, a nie element uzupełniający, a ryzyko, które może się opłacić, jeśli powtórzy swoją produkcję z Vegas w pierwszej szóstce. Takie podejście odzwierciedla posunięcia takich zawodników, jak Kolorado i Boston, którzy w ostatnich latach przedkładali sprawdzonych zawodników w fazie play-off nad niepotwierdzone talenty.
W przypadku Vegas ten ruch jest obliczonym resetem. Golden Knights, świeżo po występie w finale Pucharu Stanleya, ponownie kalibrują swój skład po głębokiej rundzie, która ujawniła luki w ich drużynie. Pozbycie się limitu 11 milionów dolarów Dorofiejewa podczas zdobywania typów pozwala im na zmianę wyposażenia bez poświęcania kluczowych elementów, takich jak Jack Eichel i Mark Stone.
Powrót trzech selekcji – prawdopodobnie kombinacji wyborów z początku i w połowie rundy – daje Vegas elastyczność w zaspokajaniu innych potrzeb składu, czy to poprzez draft, czy poprzez ukierunkowane transakcje. Co dalej: Dorofiejew zgłosi się na obóz przygotowawczy jako najdroższy skrzydłowy Rangersów, którego zadaniem będzie wywiązanie się z kontraktu wymagającego gry w czołowej szóstce zawodników. Kolejnym priorytetem klubu jest wzmocnienie głębi w obronie przed otwarciem sezonu, a dyrektor generalny Chris Drury prawdopodobnie wybierze mobilnego, poruszającego się krążkiem obrońcę, który uzupełni nową grupę napastników. Czytaj w GNews.io