, orzekając na korzyść klubu rossoblù i odrzucając apelacje złożone przez Paolo Scaroniego i Lega Serie A. Orzeczony dziś wyrok potwierdza zasadność decyzji o zawieszeniu meczu, podjętej przez boloński klub w porozumieniu z lokalnymi władzami w związku z powodzią, która nawiedziła region. Sędzia podkreślił, że bezpieczeństwa obywateli i stosowania się do poleceń właściwych władz nie można podporządkować interesom gospodarczym ani harmonogramowi mistrzostw.
Wyrok jest zgodny z precedensami w orzecznictwie, które w sytuacjach nadzwyczajnych zawsze faworyzowało ochronę społeczności, jak miało to miejsce podczas kryzysu związanego z Covid-19, kiedy całe kalendarze zostały wywrócone do góry nogami, aby powstrzymać pandemię. Na przełożenie meczu, pierwotnie zaplanowanego na stadionie Renato Dall'Ara, podjęto decyzję pomimo nacisków ze strony Milanu i Lega Serie A, które apelowały o wymuszenie rozegrania meczu nawet za zamkniętymi drzwiami. Decyzja TRA powtarza, że zdrowie publiczne i ochrona terytorium są najważniejsze.
spowodowała szkody szacowane na ponad 2 miliardy euro i wymusiła ewakuację tysięcy ludzi, co sprawia, że bezpieczeństwo nie podlega negocjacjom. Trybunał podkreślił, że obecne przepisy, w szczególności dekret ustawodawczy nr 81/2008 w sprawie bezpieczeństwa w miejscu pracy i ochrony środowiska, nakładają na kluby sportowe obowiązek dostosowania się do środków nadzwyczajnych przyjętych przez władze lokalne. Paolo Scaroni, prezydent Mediolanu, określił decyzję o przełożeniu meczu jako „nieuzasadnioną i szkodliwą dla mistrzostw”, ale wyrok rozwiał wszelkie wątpliwości co do prawidłowości procedury stosowanej przez Bologna FC 1909.
Lega Serie A w swojej apelacji argumentowała, że odroczenie zagroziłoby uczciwości sportowej, ale sąd podkreślił, że obecne przepisy i obiektywne warunki sprawiły, że zawieszenie było nieuniknione. Sędzia przypomniał także, że Serie A, jako najważniejsza krajowa seria piłkarska, musi służyć za przykład dla włoskiego systemu sportowego, wykazując się zgodnością z zasadami odpowiedzialności społecznej. Sprawa rodzi również pytania dotyczące zarządzania sytuacjami kryzysowymi przez instytucje sportowe.
Zespół Bologna FC 1909 działał w koordynacji z Organizacją Ochrony Ludności i regionem Emilia-Romania, wykazując synergię, która może stać się wzorem dla innych klubów znajdujących się w podobnej sytuacji. Orzeczenie pozostawia jednak otwarte pytania dotyczące sposobu postępowania w przyszłych sytuacjach kryzysowych, zwłaszcza jeśli mają one miejsce w pobliżu wydarzeń sportowych o znaczeniu krajowym lub międzynarodowym. Orzeczenie wprowadza element złożoności w planowaniu kalendarza Serie A, znanego już ze swojej gęstości i częstego pokrywania się z innymi europejskimi rozgrywkami.
Przełożenie tak ważnego meczu w mistrzostwach rozgrywanych przez 38 dni z wąskimi marginesami na regenerację może mieć konsekwencje dla innych meczów, wymuszając złożone wybory logistyczne i organizacyjne. Firmy będą teraz musiały dokładniej oceniać ryzyko związane z warunkami pogodowymi i hydrogeologicznymi, włączając plany awaryjne do swoich wewnętrznych protokołów. Może to prowadzić do ściślejszej współpracy między klubami, Lega Serie A i władzami lokalnymi, ale także do napięć związanych z podziałem obowiązków w przypadku dalszych przesunięć.
Precedens ustanowiony przez TRA w Emilii-Romanii ma konsekwencje wykraczające poza włoski futbol. W Europie, gdzie katastrofy klimatyczne stają się coraz częstsze i nieprzewidywalne, orzeczenie to można przytoczyć jako punkt odniesienia dla innych lig i federacji. Na przykład UEFA miała już w przeszłości do czynienia z podobnymi przypadkami, takimi jak przekładanie meczów ze względu na złą pogodę lub problemy zdrowotne, ale to orzeczenie utwierdza pogląd, że bezpieczeństwo musi znajdować się w centrum decyzji sportowych.
Dla klubów oznacza to konieczność zrównoważenia konieczności zapewnienia rozrywki z ochroną sportowców, kibiców i terytorium, co będzie wymagało przeglądu modeli organizacyjnych i finansowych. Co się teraz zmieni: mecz Bolonia – Mediolan będzie musiał zostać przełożony zgodnie z dostępnością kalendarza i warunkami bezpieczeństwa, przy czym priorytetem będzie zapewnienie zgodności z regionalnymi i krajowymi przepisami dotyczącymi zarządzania kryzysowego. Orzeczenie TAR w Emilii-Romanii nie tylko zamyka sprawę, ale ustanawia precedens, który może mieć wpływ na przyszłe decyzje w przypadku podobnych sytuacji nadzwyczajnych.
Kluby piłkarskie będą teraz musiały uwzględnić bezpieczeństwo publiczne jako parametr niepodlegający negocjacjom przy planowaniu meczów, nawet w obliczu presji ekonomicznej i medialnej. Kalendarz Serie A będzie musiał zostać zmieniony, co może mieć wpływ na inne mecze już zaplanowane na obszarach zagrożonych hydrogeologicznie. Czytaj w MilanNews24