Chwalińska doznaje kontuzji i przegrywa w I rundzie
Polska prowadziła i serwowała w meczu, jednak skręcenie kostki zapewniło tajlandzkiemu kwalifikantowi historyczne zwycięstwo.
Maja Chwalińska widziała, jak jej marzenie o Wimbledonie w jednej chwili zamieniło się w koszmar. Podczas serwowania do zwycięstwa doznała druzgocącej kontuzji, okrutnym łutem szczęścia, który przesądził o losach meczu. Polka zdominowała wykwalifikowaną Tajkę Mananchaya Sawangkaew, spokojnie prowadząc w drugim secie 5:3 i ustawiając ciało do wykonania serwisu kończącego mecz.
Jednak ten ruch spowodował gwałtowne skręcenie kostki, które w agonii powaliło Chwalińską na ziemię i wymazało tempo, które dawało jej przewagę. Od tego momentu scenariusz zmienił się radykalnie. Widząc, że przeciwnik jest na spalonym, Sawangkaew odzyskał pewność siebie, podwyższył wynik seta na 7-5 i zdominował trzeciego seta kategorycznym wynikiem 6-2.


















