Max Verstappen i reszta zespołu Formuły 1 położyli palec w czułym miejscu: obecna generacja półelektrycznych samochodów wyścigowych jest zasadniczo zaprojektowana do niewłaściwego rodzaju toru. Ostatnie sesje na Silverstone pokazały, że szybkie zakręty i rozległe proste na brytyjskim torze stwarzają dylemat techniczny, który nie jest korzystny dla sportu. Obecne przepisy zmuszają zespoły do przyjęcia sztywnego zarządzania energią, zmuszając kierowców do zwalniania, aby zachować poziom naładowania akumulatora na następny sektor.
Zjawisko to dotyka nie tylko Red Bull Racing, ale także zawodników takich jak McLaren i prowadzi do wyścigów, w których czysta prędkość jest podporządkowana oszczędzaniu elektronicznego paliwa. Rezultatem jest cisza na torze, która jest sprzeczna z oczekiwaniami fanów, którzy chcą zobaczyć czystą prędkość i fizyczną walkę. Verstappen głośno wypowiadał się na ten temat i stwierdził, że samochody po prostu nie zostały zbudowane pod kątem specyficznych wymagań Silverstone.
Jego krytykę podzielają uznane nazwiska, takie jak Fernando Alonso i George Russell, które przyznają, że obecna koncepcja ogranicza kierowcom możliwość maksymalnego wykorzystania możliwości samochodu. Alonso zwrócił uwagę na frustrację związaną z jazdą z „kotwicą” w postaci ograniczeń akumulatora, natomiast Russell podkreślił, że sport musi wybierać między złożonością technologiczną a spektaklem wyścigowym. FIA znajduje się obecnie pod presją przywrócenia równowagi pomiędzy innowacjami hybrydowymi a surowymi doświadczeniami wyścigowymi, które w przeszłości były niezbędne dla Formuły 1.
Biorąc pod uwagę, że przepisy na przyszłość są już w fazie opracowywania, pytanie brzmi, czy zostaną podjęte pilne środki, aby uchronić obecne wyścigi na szybkich torach przed nudą. Problem ten wykracza poza granice Wielkiej Brytanii i sygnalizuje wadę strukturalną w obecnym regulaminie, która może również nękać nadchodzące wyścigi na torach takich jak Spa-Francorchamps i Suzuka. Na torach, na których zwykle króluje prędkość i płynność, kierowcy zmuszeni są teraz do defensywnego stylu jazdy zwanego „podnoszeniem i wybiegiem”.
Zamiast pojedynkować się w strefach hamowania na krawędzi, piloci na bieżąco obliczają stan naładowania akumulatorów, aby zapobiec przejściu silnika w tryb ładowania i utracie przyczepności. To sprawia, że samochody, i tak już cięższe od swoich poprzedników, wydają się nieporęczne i wolno reagują na pedał gazu, co zmniejsza wyzwanie fizyczne i ogranicza wizualną dynamikę wyścigu do ćwiczenia wydajności. dotyczących jeszcze mocniejszych silników hybrydowych.
Obecne skargi ilustrują niebezpieczeństwo, jakie stwarza podejście oparte na technologii bez wystarczającej uwagi na wrażenia z wyścigów. Chociaż sport dąży do zrównoważonego rozwoju, spektakl nie powinien paść ofiarą akumulatora, który nie może rozładować się wystarczająco szybko podczas długich odcinków z pełnym otwarciem przepustnicy. Jeśli organy regulacyjne nie zainterweniują w drodze tymczasowych korekt, istnieje ryzyko, że nadchodzące sezony staną się wzorcem, w którym najszybsze tory generują najmniej ekscytujące wyścigi, a sprzeczność ta wpływa na istotę sportów motorowych.
Strategiczne implikacje tego wykraczają poza sam styl jazdy indywidualnego kierowcy; fundamentalna natura rasy się zmienia. Podczas gdy akcje wyprzedzania zwykle wynikają z różnic w hamowaniu i odwagi, „podnoszenie i wybieganie” zapewnia sztuczne wyrównanie. Kierowcy nie hamują już do absolutnego limitu, aby oszczędzać akumulator, co sprawia, że strefy hamowania są przewidywalne i drastycznie zmniejszają liczbę okien potrzebnych do ataku.
Zespoły, które najlepiej dostosowują swoją aerodynamikę i oprogramowanie do tego systemu oszczędności, są nagradzane kosztem zespołów, które chcą polegać wyłącznie na szybkości i agresywności. Istnieje ryzyko, że Formuła 1 zamiast gladiatorów na asfalcie zamieni się w mistrzostwo ekspertów w dziedzinie wydajności. Sytuacja ta rzuca cień na zaplanowaną na rok 2026 rewolucję techniczną, w ramach której nastąpi dalsze zwiększanie udziału energii elektrycznej.
Jeśli obecna generacja samochodów już ma trudności z utrzymaniem równowagi energetycznej w klasycznych świątyniach prędkości, kolejny krok w hybrydyzacji prawdopodobnie wykładniczo zwiększy ten problem bez większych zmian w przepisach dotyczących wykorzystania energii. FIA i Liberty Media stoją przed kluczowym momentem wyboru: czy nadal będą trzymać się zielonego programu, który sprawia, że sport jest uciążliwy i skomplikowany, czy też odważą się zaostrzyć zasady, aby uratować „surowe wyścigi”? Bez poprawek Silverstone wraz ze Spa i Suzuką grozi przekształceniem się z placu zabaw pod względem szybkości w poligon testowy pod kątem wytrzymałości akumulatora. Czytaj w NOS Sport
Dlaczego to ważne
Krytyka ze strony Verstappena i jego kolegów to nie tylko skarga na komfort; trafia w sedno tego, co czyni Formułę 1 atrakcyjną. Jeśli najlepsi kierowcy na świecie nie mogą naciskać, ponieważ powstrzymuje ich technologia, sport traci swoją konkurencyjną istotę. Silverstone to świątynia prędkości, ale dzisiejsze samochody sprowadzają ją do ćwiczenia oszczędności. Dla fanów oznacza to mniej wyprzedzań i mniej emocji, co na dłuższą metę może zaszkodzić popularności sportu, jeśli organy regulacyjne nie zainterweniują.
Często zadawane pytania
Dlaczego kierowcy narzekają na samochody na Silverstone?
Samochody półelektryczne wymagają niezwykle rygorystycznego zarządzania energią na długich prostych i szybkich zakrętach Silverstone. Kierowcy muszą zwalniać, aby nie rozładować akumulatora, przez co wyścigi są mniej spektakularne i nudne technicznie.
Czy tylko Max Verstappen podziela tę krytykę?
Nie, krytykę podzielają powszechnie prawie wszyscy kierowcy F1, w tym Fernando Alonso i George Russell. Potwierdzają, że obecne przepisy i koncepcje samochodów utrudniają ściganie się z pełną prędkością na szybkich torach, takich jak Silverstone.
Jaki jest problem techniczny obecnych samochodów F1?
Samochody są zbyt ciężkie i zależne od skomplikowanych systemów hybrydowych, które zużywają energię w miejscach, w których kierowcy chcą przyspieszyć. Prowadzi to do koszmaru związanego z zarządzaniem energią, uniemożliwiając czyste ściganie się na niektórych torach.