Sean Strickland przeżył największy szok roku na UFC 328, pokonując Khamzata Chimaeva w zaciętej, pięciorundowej wojnie o tytuł wagi średniej niejednogłośną decyzją. Na oczach oszołomionej publiczności w Newark Strickland stawił czoła naciskowi Chimaeva, który powalił go na początku, po czym odpowiedział zdecydowanym kontratakiem z granitową brodą. Sędziowie ocenili wynik 48-47, 47-48, 48-47 dla Amerykanina, co zapewniło Chimaevowi pierwszą porażkę w UFC i wywróciło dywizję do góry nogami.
Bójkowy styl Stricklanda w końcu opłacił się na największej scenie, udowadniając, że wigor i głośność wciąż mogą pokonać szum. Dywizja ma teraz mistrza, którego nikt się nie spodziewał, a każdy pretendent, od Du Plessisa po Whittakera, liże mu nogi. Czytaj w TheNewsAPI.com