Świetny start Messiego bije rekordy, a Ronaldo nazywa go KOZEM
Hat-trick, łzy i zrujnowany międzynarodowy wizerunek – inauguracją Argentyny na Mistrzostwach Świata w 2026 roku był klasyczny Messi. Teraz debata GOAT ma nowy wpis w arkuszu statystyk.
36-letnia supergwiazda popisała się swoim występem w meczu, w którym Argentyna zmiażdżyła Paragwaj 4:0 w Buenos Aires 7 września 2025 roku, strzelając trzy gole tylko w pierwszej połowie. minucie pobił wieloletni rekord Ronaldo wynoszący 128 goli w meczach międzynarodowych. Bramka Messiego i czwarta bramka Juliána Álvareza w końcówce przypieczętowały zwycięstwo, które wprawiło argentyńskich fanów w zachwyt i uciszyło krytyków kwestionujących jego wytrzymałość przed turniejem w 2026 roku na własnym boisku.
Pogrom opierał się na bezlitosnym pressingu, klinicznych wykończeniach i bezwzględnym systemie kontrataków pod wodzą trenera Lionela Scaloniego. Ruch Messiego poza piłką, jego umiejętność wyskakiwania w przestrzeń i jego zabójcza lewa noga złożyły się na mistrzowską klasę, która pozostawiła obronę Paragwaju zdezorganizowaną i zdemoralizowaną. Zwycięstwo przedłużyło passę Argentyny bez porażki pod wodzą Scaloniego do 28, co stanowi passę trwającą obecnie prawie trzy lata.















