Shea Langeliers wywołała wykrzyknik po siedmiu runach w piątej rundzie, wygrywając szósty singiel drużyny Athletics i pokonując w piątkowy wieczór Oakland 9:3 z Angels. T. Ginn, który zaliczył wartościowy występ, gdy drużyna A's odniosła pewne zwycięstwo.
Uderzenie sprzęgłem Langeliersa było charakterystycznym momentem rundy, która otworzyła mecz, zamieniając zaciętą walkę w salwę śmiechu i zapewniając drużynie Athletics przekonujące zwycięstwo otwierające serię. W sezonie lekkoatletyka poprawiła się do 15-20, podczas gdy Anioły spadły do 14-21. Zwycięstwo było dla Oakland trzecią z rzędu u siebie i pierwszym zwycięstwem otwierającym serię w młodym sezonie.
Ginn (2-3, 3,86 ERA) w ciągu sześciu rund pozwolił na trzy runy po sześciu trafieniach, z czego pięć trafił i przeszedł dwa. Skorzystał na eksplozji ofensywnej za nim, gdy drużyna Athletics odrobiła deficyt 3-2 w piątym secie siedmioma runami, w tym jednym dwoma runami Tony'ego Kempa i trzema homerami Ramóna Laureano. Zdecydowany singiel Langeliersa RBI powiększył prowadzenie do 6-3, po czym zamknął rundę swoim szóstym z rzędu singlem w meczu.
„Nasi chłopcy walczyli i zdobyli kilka świetnych liczb, gdy miało to największe znaczenie”. Piąta runda po siódmej rundzie nie była jedynie statystyczną anomalią – ujawniła niewielką głębokość rzucania Aniołów i brak siły ognia w końcówkach rundy. Los Angeles wyszło na boisko z prowadzeniem 3:2, ale było świadkiem, jak nietoperze Oakland zamieniły możliwy do opanowania deficyt w pogrom.
Bullpen Angels, już w tym sezonie chwiejny z ERA na poziomie 5,12, z trudem powstrzymał atak lekkoatletyki, oddając cztery trafienia w rundzie bez zanotowania autu. Porażka spadła do 14-21, co wzmocniło ich zmagania na początku sezonu i pozostawiło im niewielki margines błędu w zatłoczonym AL West. Porażka Aniołów uwydatniła również systemowy problem w ich sztabie rzucającym.
Ich bullpen, odnotowując ERA na poziomie 5,12, nie powstrzymał wzrostu indeksu A, a wysokie współczynniki marszu w rotacji początkowej pozostawiły je bezbronnymi w sytuacjach o dużej dźwigni. Ponieważ wyścig AL West zapowiada się zacięty, Anioły muszą zaostrzyć swoją strategię w końcówkach rundy, w przeciwnym razie ryzykują dalsze pozostawanie w tyle. Dla Oakland zwycięstwo wpisuje się w szerszy trend, w którym wschodzące młode talenty zapewniają świetne występy.
Poza Langeliersem tacy gracze jak Tony Kemp i Ramón Laureano pokazują, że mogą przyspieszyć grę, gdy stawką jest gra, co sugeruje, że odbudowa drużyny A może wchodzić w fazę, w której konsekwencja zastąpi wieloletnią ofensywną suszę, która nęka ich od lat. To zwycięstwo miało także symboliczne znaczenie dla franczyzy w fazie przejściowej. Zespół The Athletics, od dawna krytykowany za niekonsekwencję w ofensywie, pokazał, że potrafi grać seriami, gdy ma to największe znaczenie.
Sześć kolejnych singli Langeliersa nie było tylko osobistym wydarzeniem – podkreśliło nowo odkrytą głębię zespołu, szczególnie w przypadku łapacza, który wszedł w sezon ze skromnymi oczekiwaniami. Zwycięstwo zapewniło rzadki impuls na początku sezonu w lidze, w której każdy mecz ma ogromne znaczenie, udowadniając, że nawet drużyny przebudowujące mogą odwrócić scenariusz, gdy wystąpią ich gwiazdy. Co dalej: The Athletics kontynuują w sobotę serię trzech meczów przeciwko Angels, a James Kaprielian (3-2, 3,12 ERA) przeniesie się do Oakland.
Anioły kontratakowały Reida Detmersa (1-3, 5,40 ERA), chcącego odbić się po nierównej porażce. Czytaj w ESPN