---
title: "Harry Kane uratował Anglię. Porównania do Tomaszewskiego"
description: "Kapitan \"Trzech Lwów\" dwiema bramkami odwrócił losy meczu z DR Kongiem. Anglicy widzą w bramkarzu rywali cienia polskiej legendy."
url: https://sportopod.com/pl-PL/cluster/kane-uratowa-anglik-w-teraz-g-o-no-o-polaku-odwieczny-po-4d2fb96d
published: 2026-07-02T14:01:27.148+00:00
updated: 2026-07-02T14:01:27.148+00:00
author: "Kostadin Stamboliev"
publisher: "Pineido"
site: "Sportopod"
language: pl
topics: ["soccer"]
---

# Harry Kane uratował Anglię. Porównania do Tomaszewskiego

> Kapitan "Trzech Lwów" dwiema bramkami odwrócił losy meczu z DR Kongiem. Anglicy widzą w bramkarzu rywali cienia polskiej legendy.

Harry Kane nie pozwolił Angliom wstydliwie pożegnać się z turniejem, dwiema bramkami w końcówce przechylając szalę na ich stronę w meczu z DR Kongiem.

Reprezentacja Anglii do przerwy i przez znaczną część drugiej połowy przegrywała 0:1, wyglądając na zespół pozbawiony chemii i pomysłu na grę.

Podopieczni Thomasa Tuchel grali jak w transie, a brak skuteczności sprawiał, że groziła im sensacyjna porażka.

Sytuację uratował kapitan, który najpierw wyrównał stan meczu, a następnie strzelił gola na wagę trzech punktów, ustalając wynik na 2:1.

To był klasyczny przykład meczu o sześć punktów, który przez długi czas zmierzał w stronę katastrofy dla faworytów "Trzech Lwów".

W brytyjskich mediach nie ma jednak powodów do euforii, a dominuje ton krytyczny.

Dziennikarze chwalą zimną krew i skuteczność Kane'a, ale bezlitośnie rozliczają resztę drużyny z beznadziejnej, ospałej postawy.

Najbardziej barwne komentarzy dotyczą jednak Lionela Mpasiego, bramkarza DR Kongu, który przez moment był bohaterem spotkania, frustrując angielskich napastników.

Anglicy nie mogli powstrzymać się przed historycznymi porównaniami do Jana Tomaszewskiego, polskiego golkipera, który w 1973 roku na Wembley stał się "wrogiem numer jeden" Anglii, uniemożliwiając im awans na mistrzostwa świata.

Wspomnienie tamtego wieczoru wróciło jak bumerang, gdy Mpasi stawiał czoła atakom rywali, przywołując demony przeszłości.

Zwycięstwo pozwala Angliom myśleć o dalszej grze i utrzymuje ich w gronie faworytów, ale styl, w jakim przyszło im je wywalczyć, rodzi poważne wątpliwości przed fazą pucharową.

Tuchel musi szybko przebudować mentalność zespołu i poprawić taktykę, jeśli nie chce powtórki z historii, gdzie indywidualny błysk maskuje systemowe słabości.

Kolejny mecz pokaże, czy to był tylko chwilowy spadek formy, czy zapowiedź większych problemów, które mogą zakończyć się szybkim powrotem do domu.

Analizując mecz, można dostrzec, że Anglia miała ogromne trudności w grze ofensywnej, pomimo posiadania wielu utalentowanych piłkarzy.

Brak skuteczności w ataku i nieumiejętność wykorzystania przestrzeni na boisku były głównymi powodami, dla których zespół Tuchela miał tak duże trudności w zdobyciu goli.

Z drugiej strony, obrona Anglii była narażona na błędy, co mogło skutkować utratą punktów.

Dlatego tak ważne było, aby Kane zdobył te dwa gole, które nie tylko uratowały mecz, ale również dodały zespołowi pewności siebie przed kolejnymi spotkaniami.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że porównania do Jana Tomaszewskiego nie były przypadkowe.

Historia polskiego golkipera, który uniemożliwił Anglii awans na mistrzostwa świata, jest wciąż żywa w pamięci kibiców i piłkarzy.

Dlatego też tak ważne było, aby Anglicy pokonali DR Kongo, aby uniknąć powtórki z historii.

Zwycięstwo Kane'a i jego zespołu pozwala im teraz myśleć o dalszej grze i utrzymuje ich w gronie faworytów, ale styl, w jakim przyszło im je wywalczyć, rodzi poważne wątpliwości przed fazą pucharową.

Mecz ujawnił także głębsze problemy w angielskim futbolu.

Pomimo ogromnego budżetu i dostępu do najlepszych talentów, reprezentacja Anglii nadal boryka się z brakiem spójności w grze zespołowej.

Indywidualne umiejętności poszczególnych zawodników nie przekładają się na skuteczność w kluczowych momentach, co było widoczne zwłaszcza w drugiej połowie, gdy DR Kongo miało realne szanse na podwyższenie wyniku.

Słabość w budowaniu akcji i brak presji na rywali w decydujących fragmentach meczu pokazują, że Anglia musi jeszcze wiele popracować, by stać się prawdziwym faworytem do tytułu.

Kolejnym zaskakującym aspektem była nieskuteczność angielskich pomocników, którzy nie byli w stanie stworzyć odpowiedniego wsparcia dla Kane'a.

Pomimo posiadania takich nazwisk jak Jude Bellingham czy Phil Foden, atak często kończył się w momencie odbioru piłki przez rywali.

To właśnie te elementy gry, które do tej pory były uważane za mocną stronę Anglii, okazały się największymi słabościami w meczu z DR Kongiem.

Zwycięstwo Kane'a spotkało się z mieszanymi reakcjami w szatni.

Według doniesień brytyjskich mediów, niektórzy zawodnicy wyrażali frustrację z powodu braku wsparcia dla kapitana, podczas gdy inni podkreślali, że to właśnie indywidualny geniusz Kane'a uratował drużynę przed kompromitacją.

Selekcjoner Thomas Tuchel, cytowany przez „The Athletic”, przyznał, że mecz był „trudnym doświadczeniem”, ale podkreślił, że ostatecznie liczy się wynik.

Jego słowa nie uspokoiły jednak krytyków, którzy oczekują szybkiej poprawy jakości gry.

Co dalej?

Anglia stoi teraz przed kolejnym sprawdzianem, a losy turnieju będą zależeć od tego, jak szybko zespół Tuchela poradzi sobie z problemami ujawnionymi w meczu z DR Kongiem.

Następny przeciwnik to Dania, a stawką jest awans do ćwierćfinału.

Czy Anglicy nauczą się na błędach, czy też powtórzy się historia z przeszłości, gdy indywidualny błysk nie wystarczył na poważniejszych rywali?

Odpowiedź poznamy wkrótce.

## Why this matters

Anglia przetrwała horror, ale ten mecz ujawnił pęknięcia w pancerzu faworytów. Zwycięstwo broni się wynikiem, a nie grą, co jest niepokojącym sygnałem przed rywalizacją z mocniejszymi rywalami. Wspomnienie o Tomaszewskim dodaje całej sytuacji historycznego smaczku, przypominając, że problem z bramkarzami i „polskim kompleksem” to wciąż żywy mit w angielskiej piłce. To nie tylko trzy punkty, to ostrzeżenie. Anglia musi teraz udowodnić, że potrafi grać zespołowo, a nie tylko liczyć na indywidualne momenty geniuszu.

## Frequently asked

### Jak zakończył się mecz Anglia vs DR Kongo?

Anglia wygrała 2:1 po dwóch golach Harry'ego Kane'a, które odwróciły wynik z 0:1.

### Kogo porównywali Anglicy do Jana Tomaszewskiego?

Brytyjska prasa zestawiła bramkarza DR Kongu, Lionela Mpasiego, z legendarnym polskim golkiperem z 1973 roku.

### Kto jest selekcjonerem reprezentacji Anglii?

Reprezentację Anglii prowadzi Thomas Tuchel, który podlegał ostrej krytyce za postawę drużyny w tym meczu.

### Dlaczego mecz był taki ważny?

Anglia groziło przedwczesne odpadnięcie z turnieju, a Kane swoimi bramkami uratował zespół przed kompromitacją.

### Kto strzelił gole dla Anglii?

Obie bramki dla Anglii zdobył Harry Kane, który wyrównał w 76. minucie, a decydujący gol padł w 88. minucie.

### Jakie są kolejne wyzwania Anglii w turnieju?

Anglia zmierzy się z Danią w meczu, który zadecyduje o awansie do ćwierćfinału turnieju.

## Sources & Citations

- [Kane uratował Anglików. Teraz głośno o Polaku. "Odwieczny postrach"](https://sport.interia.pl/pilka-nozna/mundial/news-anglicy-o-krok-od-katastrofy-nagle-przypomnieli-sobie-o-toma,nId,23508474) — Interia Sport (2026-07-02)

---

Cite: Harry Kane uratował Anglię. Porównania do Tomaszewskiego. Sportopod, 2026-07-02. https://sportopod.com/pl-PL/cluster/kane-uratowa-anglik-w-teraz-g-o-no-o-polaku-odwieczny-po-4d2fb96d