Taylor Fritz przybył na Wimbledon w wielkim stylu i opuścił go z oświadczeniem. Amerykanin rzucał się w oczy przed meczem swoim ostrym, gotowym wyglądem na wybieg, a następnie potwierdził to na korcie, rozwalając Włocha Patricka Kypsona 6:2, 6:2, 7:5 w godzinę i 51 minut, zapewniając sobie miejsce w trzeciej rundzie All England Club. miejsce, kontrolował wynik od pierwszego seta, dwukrotnie przełamując Kypsona w pierwszym secie i raz w drugim, po czym wyszedł na prowadzenie 6-2, 6-2.
W trzeciej kwarcie Włoch wrócił do stanu 5-5, ale Fritz wycofał się z dwóch ostatnich partii, w tym z powodu miłości, i zakończył mecz. Fritz zdobył 35 zwycięzców, podczas gdy Kypson miał 14 i wykorzystał 4 z 8 szans na przełamanie, oszczędzając jednocześnie wszystkie 3 własne break pointy. Jego serwis był szczególnie zabójczy, wystrzelił 14 asów i wykonał pierwszy serwis z prędkością 200 km/h, który wielokrotnie przyszpilił Kypsona do tyłu.
Kontrast stylów sprawił, że mecz stał się mikrokosmosem mocnych stron Fritza. Kypson, kwalifikant znajdujący się poza pierwszą setką, polegał na podstawowych rajdach i drop shotach, ale podstawowa moc Fritza go przytłoczyła. Zdolność Amerykanina do dyktowania gry za pomocą mocnych uderzeń po ziemi i pierwszego serwisu z prędkością 200 km/h sprawiła, że Kypson miał kłopoty, a gra Fritza przy siatce – rzadko widywana w jego ostatnich meczach – dodała nowy wymiar jego atakowi.
Fritz poruszał się płynnie i pokonywał średnio 4,2 metra na strzał, a według danych Hawk-Eye Kypson miał 3,1 metra. Jego następny przeciwnik nie będzie łatwy: Fritz jest na dobrej drodze do zmierzenia się z czołowym rozstawionym Carlosem Alcarazem w emocjonującym starciu w czwartej rundzie, jeśli obaj zawodnicy awansują. Hiszpan goni za swoim drugim z rzędu tytułem Wimbledonu po tym, jak wcześniej tego dnia pokonał rywala.
Forma Fritza sugeruje, że jest gotowy przetestować aktualnego mistrza na największej scenie gry. Ten potencjalny pojedynek byłby pierwszym pojedynkiem pomiędzy tą dwójką na trawie, dodając kolejną warstwę intrygi do i tak już fascynującej narracji. „Dziś sąd był jego wybiegiem”.
Ta przemyślana moda odzwierciedlała agresję Fritza na korcie, łącząc osobowość z wynikami – co jest rzadkim, ale skutecznym połączeniem we współczesnym tenisie. To zwycięstwo stanowi kontynuację niedawnej poprawy kondycji Fritza w turniejach Wielkiego Szlema. Od swojego ćwierćfinału na Wimbledonie w 2022 roku miał trudności z powtórzeniem tej formy, ale w dwóch ostatnich turniejach głównych nie udało mu się to w pierwszych rundach.
Głęboki bieg w te dwa tygodnie nie tylko oznaczałby jego najlepszy wynik na SW19 od czasu tego przełomu, ale także zapewniłby psychologiczny zastrzyk energii przed rozpoczęciem swingu na twardym korcie. Szybkość serwu Fritza i jego zwycięski wynik w meczu z Kypsonem były najlepsze w sezonie, co oznaczało powrót do formy, która zapewniła mu awans do półfinału w 2022 roku. Sezon na kortach trawiastych był dla Fritza łaskawszy niż ostatnio na kortach twardych.
Jego półfinałowy występ w Halle w zeszłym miesiącu – gdzie do trzech setów popchnął ewentualnego mistrza Alexandra Zvereva – sugeruje, że osiąga szczyt we właściwym czasie. Szybka nawierzchnia Wimbledonu nagradza agresywne gracze bazowe, a gra Fritza jest do tego stworzona. Jego umiejętność wyprostowania forhendu i precyzyjnego atakowania siatki spowodowała porównania z byłymi mistrzami, takimi jak Pete Sampras, chociaż Fritz pozostaje niezmienny.
Co dalej: Fritz zmierzy się w czwartej rundzie z Alcarazem lub kwalifikantem, a jego miejsce w ćwierćfinale jest na szali. Zwycięzca ich potencjalnego starcia prawdopodobnie spotka się w następnej rundzie z Jannikiem Sinnerem lub Daniiłem Miedwiediewem, co zapewni potencjalne starcie w finałowej czwórce pomiędzy czterema najlepszymi rozstawionymi w trasie. Czytaj w ESPN